Wspomnienie o Tońku Wowkonowiczu

Wspomnienie o Tońku Wowkonowiczu

W dniu 12 kwietnia 2005 r. w Chamonix (Francja) po ciężkiej chorobie odszedł od nas na zawsze Tadeusz Wowkonowicz , członek polskiej ekipy narodowej w narciarstwie klasycznym w latach 30-stych.

Tońko, jak nazywany był przez przyjaciół, swoim odejściem  zamknął pewną epokę w historii polskiego narciarstwa – nie usłyszymy już nigdy wielu opowieści o zdarzeniach, które miały miejsce w czasach Bronka Czecha, Staszka Marusarza i innych, a które kreśliły historię pełną pionierstwa i romantyzmu.

Tońko urodził się we Lwowie 4-go lipca 1912 r. i już od wczesnych lat oddał się pasji narciarstwa, a od 14-stego roku życia regularnie wyjeżdżał na miesiące zimowe do Zakopanego. Na początku lat 30-stych przeprowadził się tam na stałe reprezentując barwy Rzeczypospolitej w imprezach najwyższej rangi. Wybuch drugiej wojny światowej zastał go w Zakopanem, skąd uciekł przez Węgry do Francji zaciągając się do Armii Polskiej organizowanej przez  gen. Władysława Sikorskiego. Po internowaniu Armii do Szwajcarii i później  po zakończeniu wojny zwolniony z internowania osiedlił się pod „Mont Blanc”, gdzie założył rodzinę i gdzie był aktywnym działaczem tamtejszego Clubs des Sports  Chamonix. Jako międzynarodowy sędzia narciarski bywał wielokrotnie na obiektach narciarskich Europy sędziując przede wszystkim skoki.  Przez wszystkie te lata pojawiał się spontanicznie tam, gdzie zjawiali się Polacy , ale w szczególności tam, gdzie potrzebna była pomoc w różnych przypadkach począwszy od załatwiania wszelkich formalności po tragicznych wypadkach naszych alpinistów wspinających się w masywie Mont Blanc, po wieloraką  pomoc w tym również materialną.   Znany był bardzo dobrze w środowisku  sportowym Francuskiej Federacji Narciarskiej oraz lokalnej społeczności , a swoją postawą przynosił Polsce chwałę. Mimo iż był osobą prywatną bez końca zaangażowany był w sprawy polskiego sportu, skąd  nierzadko przypisywano mu określenie „Polskiego Ambasadora we Francji”. Jego działalność była dostrzegana przez władze Polski Ludowej, ale doceniono ją dopiero po zmianie systemu politycznego przyznając Tadeuszowi Wowkonowiczowi Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski. Tońko nigdy nie przyjął obywatelstwa innego kraju, czuł się tylko Polakiem i to była dla niego świętość.  Przez jego malutki „boutique” z prasą w Praz de Chamonix, gdzie mieszkał przewinęły się setki znakomitych postaci, których nie sposób tutaj wymienić, a które tworzyły historię polskiego narciarstwa i alpinizmu. Jego  tęsknota za krajem, którego nigdy po wojnie nie odwiedził powodowała, że łaknął każdej informacji związanej z Polską, utrzymywał bardzo szerokie kontakty z ludźmi związanymi przede wszystkim z polskim alpinizmem co dawało mu znakomitą orientację o tym wszystkim co dzieje się w Polsce. Odnotował w swoim archiwum każde wydarzenie i każdy wynik polskiego zawodnika w historii narciarstwa. Jego wiedza stanowiła „kopalnie informacji” dotyczących również kulisów tej historii. W czasie wizyty Jana Pawła II  w Courmayeur (strona włoska masywu Mont Blanc) uczestniczył w delegacji Chamonix, gdzie Ojciec Święty z zainteresowaniem z nim rozmawiał. Tońko był prawym Polakiem i człowiekiem niezwykle skromnym, do końca swoich dni  nosił w sercu głęboko jeszcze jedną ojczyznę – utracony po drugiej wojnie światowej ukochany Lwów.

Tadeusz Wowkonowicz był członkiem honorowym Stowarzyszenia Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN, był jednym z nas. Niestety historia, którą pisze życie nie dała możliwości wielu z nas, zwłaszcza tym z młodszego pokolenia, poznania tak wyjątkowego człowieka jakim był Tońko, ale może pozwoli komuś zebrać i kontynuować jego dorobek.

Czołem, jak sam zawsze mówił na pożegnanie.

 

Zbigniew SOKALSKI

Share this post