Ostatnia droga…
Gdy wczoraj na cmentarzu w Brzesku oddawaliśmy hołd naszemu Prezesowi nawet pogoda dostosowała się do panującego nastroju. W kroplach padającego deszczu kryliśmy nasze łzy, a tylu nas tam było...., kolegów, przyjaciół ,współpracowników, naszych instruktorów - tych co kochają nart i cenią ludzi, którzy potrafią dla nart poświęcić wszystko..... Dziękujemy Wam wszystkim, którzy bylii z nami...